Loading

Wolontariat w shark agency: nasza historia, nasza postawa, nasza część walki

Dla mnie, jako założycielki shark agency, ten temat jest wyjątkowy.

Urodziłam się w obwodzie ługańskim i widziałam wojnę na długo przed 2022 rokiem. Moja rodzina doświadczyła wydarzeń, które ukształtowały moją świadomość na długo przed ukończeniem szkoły. Pamiętam, jak w szkole zbieraliśmy paczki dla ATO, jak dzieci starały się robić cokolwiek, aby wesprzeć dorosłych broniących kraju.

Mój wujek Walerij Maryneć przeżył niewolę po kotle iłowajskim. Dziś jest prawnikiem, silnym, godnym człowiekiem, z którego jestem bardzo dumna.

Gdy wybuchła pełnoskalowa wojna, miałam 22 lata. Wojnę powitałam w Kijowie.

Było strasznie, trudno, chaotycznie — ale nie zatrzymałam pracy agencji ani na jeden dzień.

Pracowaliśmy dalej, dając miejsca pracy, zapewniając stabilność naszym klientom, ponieważ wtedy stabilność była ceną normalności.

Moje pierwsze zbiórki były na Twitterze. Dla fundacji, lokalnych wolontariuszy, dla tych, którzy potrzebowali pilnego wsparcia. W 2022 roku na front poszedł mój drugi wujek, Ołeksandr Budowyj. Pamiętam ten dzień, strach, łzy i myśl:
jeśli mogę być użyteczna choć w 1%, muszę to zrobić.

Od tamtej pory regularnie organizuję mniejsze zbiórki — dla brygad, dla znajomych, dla ludzi piszących w mediach społecznościowych. Małe, ale ważne skarbonki, gdy trzeba szybko zamknąć pilną potrzebę.

Wolontariat w shark agency

Agencja angażowała się również w projekty charytatywne.

Pomagaliśmy bezpłatnie kilku jednostkom wojskowym w zakresie SMM i komunikacji, gdy było to potrzebne. Nie dla PR-u czy pokazu — po prostu dlatego, że obecność w mediach czasem ratuje życie, pomaga szybciej zamykać zbiórki lub przekazywać ważne informacje.

To nie były zlecenia od klientów. To były prośby wolontariuszy i znajomych, a my włączaliśmy się w to całym zespołem.

Nigdy tego nie żałowaliśmy.

W zespole niemal każdy ma swoją historię.
Jula pomaga brygadzie swojego taty.
Wadim wspiera swoich walczących krewnych i przyjaciół.
Mój wujek walczy na froncie, podobnie jak wielu przyjaciół, którzy od kilku lat nie widzieli normalnego, spokojnego życia.
To jest nasze wspólne tło.
To część nas.

Historia Wadima

Moja droga w wolontariacie: od pierwszych dni wojny do międzynarodowych projektów pomocowych.

Pełnoskalowa inwazja Rosji na Ukrainę była momentem, który na zawsze zmienił życie milionów Ukraińców. Dla mnie ten dzień stał się również punktem startowym mojej osobistej historii wolontariatu.

Pierwsze dni spędziłem w Warszawie — to tutaj przybyły tysiące ludzi zmuszonych do opuszczenia swoich domów z powodu wojny. Zacząłem pomagać uchodźcom: szukałem mieszkania, jedzenia, transportu, pomagałem w tłumaczeniach i dokumentach. To był prosty, ale bardzo ważny ludzki krok — wesprzeć tych, którzy znaleźli się w potrzebie.

Z czasem moje wysiłki przeniosły się na pomoc mojemu ojcu, który od pierwszych dni wojny wstąpił w szeregi Sił Zbrojnych Ukrainy. Wspieranie wojska stało się dla mnie sprawą honoru — angażowałem się w zbiórki na amunicję, sprzęt i niezbędne wyposażenie dla różnych batalionów i brygad.

Pierwszą fundacją charytatywną, z którą zacząłem współpracować, była „Grace Foundation”. Wraz z zespołem pomagałem w zbiórce funduszy na samochody dla wojska, a także na systemy walki elektronicznej (WRE), co zwiększało skuteczność i bezpieczeństwo ukraińskich jednostek na froncie.

Później dołączyłem do działalności fundacji „TOŁOKA”. Pomogliśmy im znaleźć, kupić i dostarczyć na Ukrainę pięć samochodów, które stały się ważnym wsparciem dla jednostek wojskowych w strefie działań wojennych.

Najnowszym etapem mojej działalności wolontariackiej stała się współpraca z fundacją charytatywną „Twoja Przyszłość” (Tvoje Majbutnie). Wspólnie z zespołem organizowaliśmy zbiórki na rehabilitację rannych żołnierzy, a także wspieraliśmy dzieci poległych wojowników — wysyłając je na wakacje i turnusy zdrowotne za granicę.

Wolontariat stał się dla mnie nie tylko pomocą, ale sposobem na życie, działanie i bycie blisko tych, którzy walczą o Ukrainę. W tym widzę prawdziwą siłę jedności i odpowiedzialności.

Jak pracowaliśmy podczas wojny

Pełnoskalowa wojna nie zatrzymała agencji.
W drugim tygodniu zespół wrócił do pracy.
Wiedzieliśmy, dlaczego kontynuujemy: miejsca pracy, wsparcie dla biznesów, stabilność w czasie, gdy prawie jej nie było.

Z powodu wojny dostosowaliśmy nasze procesy:

  • zmieniliśmy podejście do projektów w delikatnych niszach (drony, sprzęt specjalistyczny, technologie)
  • stworzyliśmy elastyczne warunki dla każdego członka zespołu
  • nauczyliśmy się żyć i pracować w nowej rzeczywistości

Dziś, w czwartym roku wojny, jesteśmy dumni z tego, jak udało nam się zorganizować pracę — stabilnie, uczciwie i odpowiedzialnie wobec naszych klientów.

Społeczna postawa shark agency

Pracujemy w Ukrainie.
Płacimy podatki.
Tworzymy miejsca pracy.
Promujemy ukraińskie firmy.
Pokazujemy światu jakość ukraińskich usług i ukraińskiego marketingu.
To także wkład w zwycięstwo.
Nie mniejszy niż jakikolwiek inny codzienny wysiłek.

Pomagamy punktowo, kiedy możemy:
dla bliskich, dla przyjaciół, dla tych, którzy się do nas zwracają.
I będziemy to kontynuować tak długo, jak będzie to potrzebne.

Co nas trzyma w pracy

Nie ma jednej konkretnej rzeczy, która dodaje nam energii.
Po prostu robimy swoje, bo wiemy — stabilny ukraiński biznes wspiera również gospodarkę, a gospodarka wspiera armię.

Jestem oparciem dla naszych klientów:
poprzez komunikację
poprzez promocję
poprzez systematyczną pracę
I będziemy to robić, dopóki będzie taka możliwość.

Największym osiągnięciem w ciągu tych lat jest to, że nasi klientów zostali z nami.
Ufają nam od lat i idziemy tą drogą razem.

Co chcemy przekazać

shark agency to świadomość, odpowiedzialność i człowieczeństwo.
O ukraińskim biznesie, który działa w trudnych warunkach, ale działa uczciwie.
O zespole, który pomaga nie tylko klientom, ale i tym, którzy potrzebują wsparcia.

Jeśli chcesz włączyć się w pomoc — „Twoja Przyszłość

A jeśli chcesz z nami pracować, rozwijać swój biznes i wspierać ukraiński rynek —
jesteśmy zawsze otwarci na współpracę.